2010-02-09 12:12:45
86.162.233.238
Głosów: 0
|

Odpowiedz troche spozniona, ale zawsze... Ja uzywam typhoona, a raczej uzywalem. Dobry jest na rower w zimie. Wszedzie tam, gdzie wiatr lzy wyciska. Problem tylko taki, ze oddychalnosc windstoppera jest nikla. Podczas zimowych podejsc (zeszly luty, Walia, temp 0C) zalewalem sie potem na szyi, ktory wsiakal w polarowa szmate, a do tego czesc WS rolowala mi sie w gore. W pewnym momencie musialem zrezygnowac z dobrodziestw Typhoona i wlozylem go do plecaka. Nadal uzywalem go na rowerek az do poprawy pogody - jednakze tylko na krotkie rajdy do pracy. Widac jednak, ze Buff zdal sobie sprawe z tych wad, bo nowy Typhoon2 wyglada inaczej - ma dluzsza i lepiej wykrojona rure z WS (wiatr przy pochylaniu sie smagal pod karkiem) i zmienili polar na mikrofibre, co na pewno zmniejszy potliwosc i ulatwi odparowanie potu z WS. Nowy jest wiec przekonstruowany w oparciu o odbior wad poprzedniego.
|